pogoda na Mauritiusie jest zmienna, cyklony, opady i burze występują podczas pory deszczowej od listopada do kwietnia

Cyklony na Mauritiusie. Plotki, bzdury i inne ściemy

Co z tą brzydką pogodą na Mauritiusie?

Urwanie głowy z tymi cyklonami! Wielu z nas wyobraża sobie cyklon jako rozhukany żywioł, przed którym nie ma ucieczki. Nie dziwne więc, że mnóstwo turystów ustawia swoje urlopy tak, by uniknąć spotkania z napawającym ich strachem zjawiskiem. Kto mówi o tropikalnej wyspie, ma na myśli codzienne słońce, turkusowy ocean i rozgrzany piasek. Pora deszczowa? Ona istnieje tylko w filmach Toniego Halika. Przynajmniej tak mówiła pani w biurze podróży… dodając, że to było dawno i nieprawda!

Klimat tropikalny Mauritiusa ma to do siebie, że występują tam cyklony podczas pory deszczowej. Czy są niebezpieczne?

Wyspę nawiedzały cyklony od zawsze

Pierwsi europejscy przybysze, zachwyceni buńczuczną wegetacją, rajską fauną i cudownymi pejzażami z zaskoczeniem odkryli niszczącą siłę wiatru i ulewnego deszczu. Wzniesione z prostych materiałów chaty, sklecione na «słowo honoru» ogrodzenia nie wytrzymywały nawet pierwszych, silniejszych podmuchów. Nie trzeba było nieziemskiej wichury, aby marne zagrody padały jak domki z kart. Bagniste, rwące rzeki zmywały na swojej drodze całe wioski. Zmiecione z powierzchni ziemi osady z trudem podnosiły się po kolejnych cyklonach. Z czasem, mieszkańcy umacniali swe domostwa, zastępując kruche ich części trwalszymi elementami. I tak dachy z liści palmy zastąpiły deski, potem płaty blachy, a dziś używa się paneli dachowych mocowanych specjalnymi wkrętami lub wylewa się w całości dach z lekkiego betonu. Technologia budowy, Mociumpanie, zmieniła się, ulepszyła, zapewniając naszym mieszkaniom dużo lepszą wytrzymałość na jakiekolwiek czynniki atmosferyczne. Dachy nie przeciekają, ściany się nie chwieją, a woda opadowa ścieka do kanałów odprowadzających. Przynajmniej hotele tak mają. Na to jednak potrzebne są pieniądze. To Was jeszcze nie przekonuje? Macie rację!

W 1960 roku, cyklon Carol zostawił po sobie tysiące bezdomnych, podobnie jak cyklon Hollanda w roku 1994. Powodem tych ogromnych strat były źle zabezpieczone domostwa, przestarzały system kanalizacji odprowadzającej wody opadowe, oraz brawura niektórych mieszkańców, którzy lekceważąc alert, pozostali na zagrożonych terenach. Najbiedniejszych wyspiarzy nie stać na solidny remont domu, łatają swe dachy czym bądź, blachą, workiem, deską… W razie załamania się pogody, oni pierwsi ponoszą tragiczne konsekwencje. Rząd stara się wspomagać najbardziej potrzebujących i wybudował już kilka społecznych osiedli, oddając je w użytek za symboliczną kwotę. Niestety, nadal wielu Maurytyjczyków  mieszka w bardzo trudnych warunkach.

Kiedy najlepiej jechać na Mauritus?

Pytanie które zabija. Przez cały rok, a najlepiej po wypłacie! 🙂
Żeby zmniejszyć ryzyko spotkania się z cyklonem, trzeba wykluczyć styczeń i luty, gdy temperatura powietrza i wody podnosi się do wszelkich, możliwych granic. Teoretycznie, to idealna pora na utworzenie się cyklonu. Te-o-re-ty-cznie. I tu jest pies pogrzebany. Nikt nie ma kryształowej kuli, aby przewidzieć kiedy dokładnie uformuje się, i z jaką mocą, złowrogie monstrum. Historia świadczy o tym, że kapryśny cyklon lubił nawiedzać Mauritius regularnie, rok po roku przez parę kolejnych sezonów, by potem robić sobie wieloletnie przerwy i tylko szczerzyć zęby z daleka… Tak naprawdę nikt nie wie, z jaką częstotliwością i jaką siłą zbliży się on do lądu. Całe szczęście, meteorolodzy dysponują dzisiaj wieloma czujnymi urządzeniami, które wyłapują formujące się zaburzenia atmosferyczne. Dzięki mądrym algorytmom, komputery całkiem dobrze radzą sobie z przewidywaniem ich trajektorii. Możemy więc odpowiednio przygotować się do nadchodzącego, już uformowanego cyklonu. Szczytem wszelkiej bojaźni jest jego przejście przez środek wyspy, zatem dobrze jest wiedzieć jak przygotować się do tego spotkania.

Jak powstaje cyklon?

Cyklon rodzi się nad powierzchnią oceanu, gdy woda na głębokości conajmniej 50 metrów osiągnęła temperaturę 26,5°C. Energia zasilająca cykloniczne niemowlę powoduje utworzenie się chmur burzowych i obecny niż atmosferyczny «napędza» cały układ. Patrząc na niego z góry (kto tam po to wlazł?!), przypomina on jeden gigantyczny wir. Maurytyjczycy wiedzą, jak niszczącą potrafi okazać się niepozorna, oddalona od brzegu wyspy, depresja atmosferyczna. Z małego niżu, pogoda potrafi przekształcić się w tropikalny huragan w przeciągu kilku zaledwie godzin! Czasem jednak, alarmujący swą mocą i trajektorią potężny cyklon, uspakaja się jeszcze zanim dotrze do wybrzeży Mauritiusa. Nie pozostaje z niego wtedy nic, poza lekką, orzeźwiającą bryzą lub paroma kroplami deszczu. Czy wiecie, że na południowej półkuli cyklon «kręci się» zawsze zgodnie ze wskazówkami zegara?

Czy cyklony na Mauritiusie mogą być niebezpieczne?

Jak się można schronić przed cyklonem?

Trzeba trochę więcej niż solidny dom, aby przetrzymać niespokojny czas. Zanim jednak cyklon rozwinie swą moc, wyspiarze są już przygotowani. Coroczne, specyficzne warunki atmosferyczne nauczyły Maurytyjczyków jak dać radę paru godzinom lub paru dniom, istnie wściekłej lub tylko brzydkiej pogody. Po ogłoszeniu przez służby meteorologiczne stanu zagrożenia i określeniu siły wiatrów oraz kierunku ich przemieszczania się, mieszkańcy Mauritiusa postępują według ściśle określonej procedury (istnieje 5 poziomów natężenia cyklonu według skali Saffir-Simpsona, ale na Mauritiusie posługujemy się 4 stopniową skalą).

W razie ogłoszenia ostrzeżenia cyklonowego, należy bezzwłocznie zacząć przygotowania do jego przetrwania. Anulujemy lub odkładamy na później profesjonalne spotkania i towarzyskie wizyty.  Sprawdzamy stan techniczny naszego domu, skład podręcznej apteczki i magazynujemy prowiant. Zaglądamy do sąsiada by upewnić się, że daje sobie radę…

Po zabezpieczeniu miejsca zamieszkania, zebraniu z ogrodu całości umeblowania, grillów, elementów dekoracyjnych, wyjęciu łódek i innego sprzętu z wody do suchych doków lub zamkniętych pomieszczeń, zabarykadowaniu okien i drzwi, zdemontowaniu anten satelitarnych, zabezpieczeniu zwierząt, solidnym przywiązaniu wszystkiego czego nie da się zabrać, a co może odfrunąć, można biec do sklepu, aby kupić zasadniczy zestaw do „przetrwania”…

Co należy przygotować?

Stan podobny do hibernacji, może trwać od kilku godzin do kilku dni. Nikt nie czeka na ostatnią chwilę. Jeszcze w prażącym słońcu, gdy niewyobrażalną wydaje się nadchodząca zawierucha,  wszyscy pragamatycznie przewidują rozwój wszelkich scenariuszy. Ustawiają się kolejki po gaz i benzynę.  Dobrze mieć w zapasie kilka kanistrów… Zlekceważenie zakazu wszelkiego ruchu ulicznego może okazać się groźne w skutkach.  Dlatego przed zabarykadowaniem się w domu, maurytyjska gospodyni wpada do sklepu, aby kupić kilka podstawowych rzeczy, które absolutnie trzeba mieć:

Woda i żywność

Wszystko to, co nie zepsuje się gdy wysiądzie lodówka. Oprócz świeżych produktów, puszki, konserwy, słoiki i dużo butelkowanej wody.

Świece

Niezbędne w przypadku awarii zasilania, co nie jest niczym niezwykłym podczas cyklonu. Świece pogrążają dom w bardzo szczególnej atmosferze. Na zewnątrz wszystko grozi, a w środku jest spokojnie, cicho i przytulnie…

Radio zasilane bateriami

To konieczność. Aby słuchać komunikatów i śledzić postęp burzy. Gdy wysiądą wszystkie inne metody komunikacji, pozostają stare, niezawodne fale Hertza! Ponadto, muzyka koi duszę i może być przydatna zamkniętym przez wiele godzin w ciasnych pomieszczeniach osobom… no i jeszcze zapasowe baterie…

Błyskawiczny chiński makaron

Cholera, nigdy nikomu nie chce się wstać od zaczętej partii pokera! Więc na szybko i na ostro.

Kawa / herbata ziołowa

W dniach burzy, pijemy dużo herbaty na Mauritiusie. Nic tak nie koi rozdygotanych nerwów, jak dobra filiżanka pachnącej herbaty. No i słodkie ciasteczka.

Zapałki i zapalniczki, butle gazu

Im więcej, tym lepiej. Pamiętać, że zapałki mogą zamoknąć. Ci, którzy gotują na gazie, będą niezależni od braku prądu.

Pistolet silikonowy

Do uszczelniania przecieków w drzwiach i oknach. Wiecie, że deszcz nie tylko zacina w skos, potrafi też padać do góry?

Kołdra

To głupie, ale kołdra podczas burzy tropikalnej daje poczucie bezpieczeństwa. Wszystkie mamy dobrze o tym wiedzą..

Gotowane pistacje, gadjacks

Przekąska pod kołdrę. 😛

Gry planszowe, karty

Aby ostatecznie, po latach oczekiwania uregulować rodzinne konflikty. 😉

Generator elektryczny (agregator)

Tych, których na to stać, mają w zapasie benzynę i generator energii elektrycznej w przypadku awarii zasilania. Te maszyny robią dużo hałasu, chociaż i tak huragan jest zwykle bardziej hałaśliwy.

Latarki

Nigdy nic nie wiadomo. Może o 2 nad ranem przybłąka się jakiś bezpański pies?

Apteczka

Klasyka: paracetamol, środek odkażający, plasterki… „Never say never” 🙂
Osoby podlegające długotrwałemu leczeniu, w szczególności z niewydolnością nerek i niewydolnością oddechową powinny skontaktować się jak najszybciej z najbliższym szpitalem. Lepiej przewidzieć najgorszy scenariusz i potem śmiać się z własnej nadgorliwości, niż szukać rozwiązania w ostatniej chwili.

Repelent na komary

Gdy nie ma prądu, klimatyzacji i wentylatorów, komary mogą szybko stać się twoim najgorszym koszmarem.

Większość Maurytyjczyków i innych mieszkańców archipelagu Maskareńskiego przestrzega tych rytuałów. Odpowiednio wcześnie i podczas zawieruchy, kilka razy dziennie, telewizja i radio emituje alerty ostrzegawcze. Jeszcze przed nadejściem złej pogody, służby policji docierają do najbardziej odległych i mało uczęszczanych siedlisk na wyspie, a sami mieszkańcy przekazują sobie ostrzeżenia starą, poczciwą pocztą pantoflową.

Tuż po cyklonie

Gdy oko cyklonu przechodzi przez sam środek wyspy, nagle wszystko zamiera w głuchej ciszy. Nie porusza się nawet najmniejsze źdźbło… Wydaje się, że wichura odeszła i wszystko wróciło do normy. Niestety, w niedługim czasie znów nastaje sztorm, z tą różnicą, że wiatr wiruje teraz w przeciwnym kierunku do tego, w jakim zaczął.

Strefa klimatyczna Mauritiusa powoduje sezonowe przejścia cyklonów

Koniec cyklonu nie oznacza, że niebezpieczeństwo minęło i można natychmiast wrócić do normalnego życia. Deszcz i wiatr mogą ciągle jeszcze dokuczać, a ryzyko powodzi jest teraz maksymalne. Zaleca się trzymać się z dala od rzek, które mogą być bardzo szybkie, a także od morza, które przez jakiś jeszcze czas pozostanie wzburzone. Pierwsze kroki na zewnątrz budynków stawiane są z nadzwyczajną ostrożnością. Połamane gałęzie drzew oraz różne przemieszczone przedmioty mogą okazać się niebezpiecznymi pułapkami, dobrze więc mieć oczy szeroko otwarte. Uwaga na zerwane linie wysokiego napięcia i niespodziewane dziury w ziemi! Jeszcze przez kilka tygodni po przejściu cyklonu nie należy spożywać wody z kranu, jest ona z pewnością zanieczyszczona.

Plotki, bzdury i inne ściemy

Teoria, że pora deszczowa to gwarantowana wichura, powodzie i łamiące się drzewa, jest równie kolorowa jak rajski ptak. Internetowe polskie fora kategorycznie obwiniają deszcz za nieudane wakacje. Irytująca jest stanowcza krytyka i bezapelacyjny osąd, że pora cyklonów to gwarantowane „zero rozrywki i zupełna ściema”. Dla wielu pseudo-znawców tropików nie warto tu zaglądać od końca listopada do początku maja. Jedno jest pewne: Maurytyjczycy nie wyprowadzają się na okres lata z wyspy! Co roku wypatrują znanych im cyklonów i jakoś dają radę. Raz jest, a raz go nie ma. Lepiej gdy go nie ma, ale jak już jest, to zazwyczaj kończy się na zwykłej, deszczowej pogodzie przez dwa, trzy dni. Nikt nie panikuje i nie grzmi w kierunku niebios, bo… takie jest życie, i tyle. Gdy cyklon jest naprawdę blisko i staje się niebezpiecznie, wyspiarze korzystają z tych kilku wolnych od pracy dni na zbliżenie się ze swoją rodziną.

Przymusowe domowe «więzienie» to okazja do powrócenia do wiecznie odkładanych na później rozmów, do zwierzenia się ze swoich boleści, do odkrycia swych planów, projektów i do długich pieszczot z dziećmi.

Wydawać się to może dziwne, ale panuje wtedy w domach atmosfera podobna do naszego polskiego, przedwigilijnego skupienia. Wszyscy czekają na niezwykle ważne wydarzenie i starają się, aby nikomu niczego nie brakło, by wszystko było na swoim miejscu i by rodzina wreszcie mogła spędzić czas na wspólnych modlitwach, śpiewach i posiłku. Modlitwach? Tak, bo wszyscy wiedzą, że cyklon może być groźny i nie należy go lekceważyć. Napawa nie tylko strachem, ale i bezgraniczną ufnością w… kto co woli.

Niejeden odkrył podczas cyklonu, co naprawdę kieruje jego życiem.

Naga prawda

No dobra, odłóżmy na chwilę pluszowe misie na bok. Turysta, który inwestuje ciężko zarobione pieniądze w daleką podróż, zadaje sobie zawsze to samo pytanie: komu zaufać? Czy panienka z biura podróży, mówi prawdę, gdy bez zmrużenia oka gwarantuje «cudowną pogodę» w środku maurytyjskiego lata? Czy stryjek wujka Zenka naprawdę stracił oko podczas bitwy z parasolem przy okazji tropikalnej wichury? Czy fora internetowe są wiarygodnym źródłem, bo po paru godzinach szperania tam, człowiek dostaje fioła… Kto chciałby spędzić wściekle drogie wakacje na liczeniu grzmotów i czekaniu, aż przestanie lać?!

Dlatego też ci, którzy absolutnie nastawiają się piekące słońce, palmy, plażę i drinki przy hotelowym basenie, najlepiej niech nie podejmują ryzyka i pomimo niezwykle atrakcyjnych promocji, dadzą sobie spokój z Mauritiusem od końca grudnia do końca lutego. Natomiast wariaci skłonni do wystawienia się na próbę z żywiołem, chcący zasmakować czegoś więcej ponad hotelowe Mojito, mają okazję doświadczyć fantastycznych emocji, jakie długo jeszcze będą wspominać. Jeśli padnie na nich i zepsują sobie parę dni plażowania, zostanie im okazja do zaobserwowania wielu innych, niecodzinnych zjawisk – rozhukanego morza, wysokich fal, ekstremalnie nabuzowanych kiteowców, którzy tylko czekają na takie warunki pogodowe, ekstra prezentów od hotelu (masaże, drinki, spektakle, specjalne kolacje… bo hotele czują się zobowiązane wynagrodzić swym klientom ten «brzydki» czas), spotkaniom z innymi hotelowymi gośćmi (bo nikt z hotelu nie wychodzi i można wpaść na jakąś słynną, spacerującą sobie postać)… Wydarzeń podczas cyklonu nie brakuje i ten, kto go tutaj przeżył, zawsze ma coś ciekawego do wspominania!

sprawdź jaki klimat i pogoda występuje na Mauritiusie, kiedy jest ryzyko opadów i burzy

Acha, byłybym zapomniała. Zero ryzyka nie istnieje. Teoretycznie rzecz biorąc w listopadzie może gruchnąć, w marcu też.

Więcej na temat cyklonu

Jeśli cyklon jest naprawdę potężny, zajrzyj na strony http://www.meteofrance.re/ po informacje dotyczące Mauritiusa, a także Reunion, ponieważ prognozy pogody stacji francuskich są dokładniejsze niż lokalne wiadomości.

http://metservice.intnet.mu/ –  to serwice informacyjny na Mauritiusie

Numery informacyjne, które działają tylko podczas cyklonu:

171 – telefony komórkowe

8996 – telefony stacjonarne

150 – Mauritius Telecom Centre

4 myśli w temacie “Cyklony na Mauritiusie. Plotki, bzdury i inne ściemy

  1. Doris, Gerard i Julian pisze:

    My cyklonu się nie baliśmy i mimo, że w Lutym 2017 mruczał trochę ostatecznie uciekł szybko. Zwiedziliśmy tyle wyspy ile dało się w 3 tygodnie. Mieliśmy to szczęście spotkać Katy i poznać jej sposób patrzenia na wyspę i jej mieszkańców. Niesamowita osobowość i wspaniały człowiek ❤
    Dziękujemy za to. Teraz wiemy, że bez tego spotkania ta podróż nie byłaby tak fantastyczna.
    Do zobaczenia!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s