Mauritius dla niepełnosprawnych – przygotuj się na ostrą jazdę

„Turystyka bez barier” to ponoć najnowszy trend

Zanim jednak trend ten dowlecze się na naszą skorupkę, jest szansa, że ktoś urodzi wpis pod tytułem „Mauritius – piekiełko dla ON”… Czy niepełnosprawni mogą wybrać się w podróż na Mauritius? Czy istnieją dla nich ułatwienia i dostosowane infrastruktury?

Myślę o brukowanych uliczkach i ziejących w nich dziurach, braku zwykłych chodników i śmiertelnie głębokich rynsztokach. Nawet dla najbardziej sprawnych, Port Louis, Quatre Bornes czy Curpipe to po prostu tor z przeszkodami! Gdzie te podłoża antypoślizgowe, specjalne miejsca parkingowe, wygodne kabiny telefoniczne, oznaczone przejścia uliczne, windy, łagodne podjazdy i wyposażone toalety?… What else?!

W kiblu dla niepełnosprawnych niekoniecznie musi zmieścić się drużyna piłkarska i dwójka trenerów, ale dobrze gdy jest miejsce na… wózek i jego pasażera. To wcale nie takie głupie spostrzeżenie, biorąc pod uwagę normy lub raczej ich brak w większosci miejsc publicznych na Mauritiusie…

No dobra. Jestem zołza i narzekam. Ktoś pomyślał, żeby te najnowocześniejsze hotele i duże sklepy były odpowiednio wyposażone, inaczej nie dostałyby zgody na otwarcie, ale większość infrastruktur nadal pozostaje daleko „w lesie”.

Zacznijmy od wózka

Dla początkujących w temacie wózków elektrycznych –  trzeba wiedzieć, że nie powinien być on demontowany. Personel lotniska  (w Polsce, czy na Mauritiusie) nie jest do tego upoważniony. Rozebrane i niezabezpieczone elementy mogą ulec zniszczeniu podczas startu i lądowania. System zasilania elektrycznego jest bardzo delikatny i byle jaki Bolek nie powinien go nawet dotykać. Chyba nie trzeba dodawać, że baterie powinny być odpowiednio zabezpieczone przed jakimikolwiek uderzeniami i wstrząsami… Poinformuj przewoźnika, czy Twój sprzęt może być składany. 

mauritius_podroz_dla_niepelnospranych

Właściwie to najlepiej zapobiegać niż leczyć: spytaj linię lotniczą jakie są warunki transportu, specyzuj jakiej pomocy potrzebujesz przy wsiadaniu do samolotu, podaj dokładne wymiary wózka, jego wagę oraz, jeśli jest elektryczny, jakim typem akumulatora jest zasilany. Ważne jest, aby zabezpieczyć joystick i inne wrażliwe części (np. folią bąbelkową), umieścić wyraźne oznakowanie wyjaśniające (jak np. wrzucić wolny bieg, jak wyłączyć zasilanie i automatyczne hamulce), dowiedzieć się o możliwych dodatkowych ubezpieczeniach… inaczej ryzykujesz, że Twój fotel przyleci w opłakanym stanie, bo podróżował w częściach, które rozbebeszyły się po ładowni.

Jeśli Twoje Ferrari nie ma żadnej baterii (akumulatora), nie musisz natychmiast odprawić go razem z bagażem. Możesz oddać Twój sprzęt do luku bagażowego dopiero przy drzwiach samolotu.

Obsługa ma obowiązek przesadzić niepełnosprawnego pasażera z wózka na fotel w samolocie i zazwyczaj odbywa się to w pierwszej kolejności, przed innymi pasażerami. Usługa jest całkowicie bezpłatna i można ją zamówić na każdej linii na świecie. Możesz przypomnieć załodze przed lądowaniem, aby upewnili się radiowo, że wózek inwalidzki będzie czekał na Ciebie tuż po wyjściu z samolotu.

Lotnisko SSR w Mahebourgu

Na Mauritiusie, zaraz po wyjściu z samolotu okazuje się, że można dostać się windą na odpowiedni poziom. Niestety, odprawa celna odbywa się przy tak wysokim blacie, ze nawet niektóre dorosłe i zupełnie sprawne fizycznie osoby wspinają się na palce! Odebranie paszportu z rąk siedzącego na wózku musi odbyć się za pośrednictwem osoby towarzyszącej, albo za pomocą wędki 🤪 Może niektórym uda się prześliznąć gdzieś z boku, poza kolejką?

Transfer do hotelu, przejazdy

Większość hoteli na Mauritiusie zapewnia swoim gościom transfery tzw. „wanami” czyli minibusikami (max. 12 osób) gdzie bagaże ładuje się po prostu do środka pojazdu. Składany fotel nie będzie żadną trudnością, „schody” zaczynają się dopiero przy przewozie fotela elektrycznego. Przy liczniejszych grupach, podjeżdżają większe autobusy z bocznymi koframi na bagaże i osobnym luggage truckiem (przyczepą bagażową). Niestety, wejście na pokład nie należy do łatwych ze względu na wysokość pojazdu. Tylko najnowsze autokary są niskopodłogowe, a że rezerwacja całego autobusu dla Twojego jednego Sputnika wydaje się mało sensowna, najlepiej zapytaj swojego opiekuna podróży (biuro, przewoźnika, właściciela zakwaterowania, itd) o możliwość zapewnienia odpowiedniego pojazdu. Nie zapomnij spytać o dokładną cenę tej usługi (może jest wliczona w koszt transferu?)

O komunikacji miejskiej zapomnij. Zero sensownych rozwiązań – chyba, że jedziesz z CURPIPE do PORT LOUIS najnowszej generacji autobusem i masz dużo wolnego czasu. Pociągów brak. Taksówki? Tak, ale wcześniej telefonicznie sprawdzone i cenowo wynegocjowane.

Zakwaterowanie

Hotel czy pokój gościnny? Wszystko zależy od tego, czego poszukujesz. Jeśli chcesz świętego spokoju, absolutnej ciszy i dopieszczania, jedź do hotelu. Jeśli wolisz rodzinne zebrania, wieczorne nasiadówy przy rumie, śpiewy, głośny śmiech i dzieciarnię – wybierz kwaterę u lokalsa.

Czegokolwiek nie wybierzesz, nie sugeruj się samym certyfikatem „przyjazny niepełnosprawnym”. Dowiedz się o rozmiar łazienki. I o to, czy są schody – jeśli tak, to ile? A może winda? Próbuj wypytać o wszystko, co tylko przyjdzie Ci na myśl. Może akurat jesteś w trakcie ratowania własnych wakacji? Najważniejsze, żeby ominąć wszelkie pułapki. Potem to już będzie bułka z masłem!

Huston, mamy problem: Maurytyjczycy mają manię wykładania podłóg gładką glazurą…

Nie tylko wewnątrz swych mieszkań, ale i na podwórku, ulicy, budynkach użytku publicznego (restauracjach, przychodniach, szkołach… niepotrzebne skreślić) można natknąć się na chodniki lub schody wyłożone pięknie błyszczącymi kafelkami. Nawet idąc po czymś takim na czworakach, można wywinąć orła. Osoby o ograniczonej zdolności poruszania się oraz te, które używają kul inwalidzkich powinny zapewnić sobie (solidne) koleżeńskie wsparcie, gdyż już parę kropli deszczu lub zwykła wilgoć zmieniają te miejsca w istne rodeo.

Wakacyjne momenty, podczas których można zapomnieć o swojej niepełnosprawności są ogromnym atutem tej rajskiej wyspy. Wyspecjalizowane ekipy hotelowych SPA oferują swym klientom przeróżne zabiegi pielęgnacyjno-relaksacyjne. Warto zakosztować uroków masażu w cieniu palm z widokiem na turkusową lagunę, a potem siorbać chłodne Mojito. Po prostu poczuć się pełną gębą VIP! 😉

Wizyty, turystyczne atrakcje

Będzie ciężko, ale nie beznadziejnie.

Nigdzie nie uświadczysz pomocy audio opisującej poszczególne zabytki oraz/lub drogi między makietami dla osób niewidzących i niedowidzących. To samo z usługami przewodnika języka migowego. Brak odpowiednich instalacji, podjazdów, uchwytów, etc. utrudnia lub uniemożliwia pewne wizyty „wózkowiczom”. Wynagradzają je: niezwykła uprzejmość Maurytyjczyków i ich spontaniczna, bezinteresowna chęć pomocy. Z pomocą osób towarzyszących, udaje się zwiedzić większość ciekawych i popularnych miejsc oraz  atrakcji turystycznych.

Kapitalny wynalazek to lekkie, przenośne aluminiowe szyny (sam sobie je wykombinuj i zamontuj na wózku). Mogą pomóc w pokonywaniu wysokich krawężników lub innych, bliżej nieokreślonych przeszkód.

Czekogolwiek nie zaplanujesz, zapewnij sobie towarzystwo osoby, która dobrze zna Twoje wymagania i możliwości.

Zazwyczaj, za bilety do atrakcji turystycznych płacisz mniej lub razem z opiekunem kupujsz jeden, cały bilet. Zdarza się, że nie musisz płacić w ogóle. Najczęściej trzeba chwilę poczekać, żeby wejść poza kolejką.

plaza_dla_niepelnosprawnych_na_mauritiusie

Plaża plaża plaaaża

Na plaży stwierdzamy piasek. Oh là là, odkryłam Amerykę. Nic nie pomoże niskie ciśnienie w kółkach, w końcu się zapadniesz. Jeśli nie wózek, to ktoś musi ponieść kule i plecak, a Tobie też trzeba pomóc. Pomachaj do kogoś, przedstaw się („My name is Bond. James Bond”), poznaj go ze swoim opiekunem. Może zleci się cała chmara wyrostków, więc oprócz zwerbowania tragarzy, będzie z kim się pośmiać. Właśnie Kolego, ocaliłeś sobie życie 🙂 Nie musisz rozdawać suchej krakowskiej i częstować Żubrówką, wbij sobie w łeb, że zwykłe „dziękuję” wystarczy.

Nie znajdziesz tu drewnianych kładek, gumowych podestów, teleskopowych wyciągów i  wózków – amfibii, możesz się nadziać za to na kosz na śmieci, betonowy słupek, kawałek ogrodzenia, wpaść do dziury i takie tam… właśnie dlatego będą Ci potrzebne inne osoby, która wyciągną Cię z lokalnego tzw. „merde” (czyli po naszemu „z gówna”). Wszystko będzie dobrze, trzeba tylko chcieć!

Snorkling, nurkowanie, łódź motorowa… czyli Ty i woda

Wystarczy się dostać na plażę. Tą samą z piaskiem, co wyżej. Do snorkowania nie trzeba wynajmować łodzi, choć łatwiej z niej rzucić się do wody 🙂 Pamiętaj, że na pokład trzeba będzie wrócić za pomocą drabinki albo silnych ramion skeepera.  Nie musisz też wypływać poza równik, już parę centymetrów od brzegu zaczyna się kolorowy świat Nemo.  Cokolwiek nie stałoby Ci na przeszkodzie, wodne przeżycia są warte kilku sinaków!

nurkowanie_na_mauritiusie_dla_niepelnosprawnych

Nurkowanie może być skomplikowane, chociaż nie musi. Od Ciebie zależy, czy dobrze je przygotujesz. Kilka klubów organizuje inicjacje dla ON. Między innymi http://www.prodivemauritius.com/ Specjalnie wyszkolona ekipa będzie wiedziała, jak się Tobą prawidłowo zająć. Zadzwoń albo napisz do nich, przedstaw swoje możliwości i wymagania, z pewnością zaproponują Ci odpowiednie rozwiązanie. To moja ulubiona firma 🙂

Obiekty turystyczne, punkty widokowe

Właściwie wszędzie będziesz manewrować. Cóż byłyby to jednak za podróż, gdyby wszystko było łatwe i gładkie jak pupa niemowlaka?! 😀

Dzięki oficjalnej aplikacji Sugar Adventure dostępnej w AppStore i Google Play w Aventure du Sucre,  (po włosku, niemiecku, hiszpańsku, rosyjsku i mandaryńsku) można dotrzeć do informacji co do tematyki tego muzeum. To muzeum jest dostępne dla wózków. Brak przewodników dla osób niedowidzących i niewidomych. Idem osoby z deficytem słuchu. Jedynym rozwiązaniem jest zwiedzanie z pomocą bliskiej osoby.

Jardin de Pamplemousse jest dostępny dla wózków inwalidzkich, jednak jego toalety pozostawiają wiele do życzenia. Są wąziutkie i zupełnie niedostosowane. Żeby w ogóle się do nich dostać, należy pokonać dwa niskie stopnie. Zazwyczaj wizyta trwa 45 – 60 minut (w ogrodzie, w toalecie – zależy od użytkownika 🙂 ). Warto tu zainwestwać w przewodnika, nawet w języka angielskim, bo większość okazów wcale nie jest opisana – pomija się je bez najmniejszej wiedzy…

Poniżej zdjęcie, które przedstawia dawną rezydencję gubernatora de Labourdonnias w ogrodzie, oderstaurowaną, niestety nadal zamkniętą… oferującą wszak elegancki podjeździk!

mauritius_niepelnosprawni

W Domaine de Bois Cheri, na plantacji herbaty,  można odwiedzić małe muzeum (na parterze, zaraz przy kasie) bo jest podjazd. Z fabryką i jej linią produkcyjną lepiej dać sobie na wstrzymanie – schody, progi, wąskie przejścia i wszechobecny hałas. Warto natomiast dotrzeć do tarasu widokowego przy restauracji (tam odbywa się degustacja herbaty), z którego roztacza się przepiękna panorama na wygasły krater wulkanu (teraz jezioro) i otaczające ją pola herbaty. Wprawdzie wymaga to niezłej gimnastyki logistycznej, bo należy pokonać 7 schodów od strony parkingu (schody frontowe są bowiem niezwykle wysokie i jest ich dużo więcej) – wysiłek ten zostanie nagrodzony cudownym widokiem!

Obiad w restauracji Saint-Aubin blisko Souillac, niekoniecznie zachwyci Twoje kubki smakowe. Co więcej, będzie potrzebna cała horda osiłków, aby wnieść Cię z pojazdem do jadalni. W ramach rekompensaty, wybierz się tam po prostu na degustację rumu, naciesz się parkiem tego kolonialnego domu i slalomem między szklarnią z wanilią i anturium, a egzotycznym ogrodem.  Stamtąd już blisko do Gris-Gris, gdzie powinienieś sobie poradzić z wjazdem na trawnik, żeby móc podziwiać dzikie, nadmorskie klify. Lepiej nie zbliżać się do krawędzi klifu otoczonego niskim murkiem, pełno tam dziur i jest pochyło, mógłbyś złapać gumę…  😉

Eureka – Wycieczka na lunch pod najpiękniejszą kreolską werandę. Urok tego miejsca spowoduje, że zapragniesz pozostać tam jak najdłużej. Dzięki drewnianym podjazdom będziesz mógł poruszać się w ogrodzie i wśliznąć się do starego domu, który zmienił się z czasem w muzeum. Intymność pokoi, na jedynym dostępnym parterze, przeniesie cię do innego czasu.

Eureka

Dom kolonialny Eureka (Moka)

10 stopni wiodących do wejścia wyklucza wizytę domu kolonialnego Domaine des Aubineaux w Curpipe. Ale jeśli już jesteś w pobliżu, zajrzyj tam chociażby po to, żeby napić się filiżanki herbaty, a przy okazji rzucić okiem z zewnątrz na tę piękną posiadłość kolonialną. Ongiś, rozgrywano tu mecze tenisa, gdyż za przyległą kuchnią znajdował się trawiasty kort. Wiszą tu jeszcze stare zdjęcia, na których uwieczniono śmieszne pozy  panienek ubranych w białe kostiumy… Właściciel był zapalonym miłośnikiem koni i miał własną stajnię na parę rumaków.

Château de Labourdonnais  Parter zamku można zwiedzać na wózku inwalidzkim, z wyjątkiem jadalni i przedpokoju. W tych 2 pomieszczeniach zabytkowy parkiet jest wyjątkowo delikatny, natomiast podłoga w salonie, tzw. „godon” i w pomieszczeniu pod schodami jest już wystrczająco utwardzona,  aby wjechać prosto z tarasu.

To tylko kilka maurytyjskich atrakcji. Prawdopodobnie pokuszę się w przyszłości o kompletny listing dostępnych i wyposażonych, ciekawych miejsc.

Maurytyjczycy mówią: „osoby zdolne inaczej”

„Personne autrement capable” czyli „osoba zdolna inaczej” doskonale odzwierciedla podejście Maurytyjczyków do zagadnienia niesprawności umysłowej i fizycznej. To wcale nie kwestia wyjątkowej poetyczności tego narodu. Po polsku mówimy „osoba niepełnosprawna”. Dlaczego? Niejeden „niepełnosprawny” może poszczycić się jakąś zdolnością, której brakuje osobie ze sprawnymi funkcjami motorycznymi czy umysłowymi! Wszelkie światowe podziały rodzą się z naszych, indywidualnych niejednolitości. W odróżnieniu od reszty świata, to, co gdzie indziej dzieli, na Mauritiusie staje się cementem. Jesteśmy bogaci tym, co nas różni. Bogaci inaczej. Otóż subtelna różnica…

Sami Maurytyjczycy są świadomi, że sytuacja „ludzi sprawnych inaczej” w ich kraju jest  jest krytyczna. Dotkliwy brak środków finansowych, personelu i obiektów to główne przyczyny „dołu”. Czasy, gdy osoba upośledzona psychicznie zostawała systematycznie odstawiana do azylu, nie po to by korzystała z pomocy medycznej, ale dlatego, że traktowano ją jako wyrzutka, odeszły w zapomnienie. Przez długie lata, niepełnosprawność stanowiła temat tabu. Oprócz trudności w codziennych czynnościach, transporcie czy znalezieniu pracy, walczy się z dziś z dyskryminacją niepełnosprawnych dzieci w szkołach. Co ratuje osoby potrzebujące pomocy, to rodzinna i sąsiedzka solidarność z nieugięta chęcią posuwania rzeczy do przodu.

Pozostaje jeszcze tyle do zrobienia!

Maurytyjska Federacja Sportowa dla Osób Fizycznie Niepełnosprawnych

mauritius_niepolnosprawni_sport_dla_niepelnosprawnych

Wyspa może poszczycić się osiągnięciami niepełnosprawnych atletów. Pierwsze edycja mistrzostw sportowych CROISA Games odbyła się na Mauritiusie w 2016 r., podczas których Maurytyjczycy zdominowali większość wydarzeń. Rozegrano wtedy trzy dyscypliny: lekkoatletyka, piłka nożna (7 na boku) i pływanie. Odbyły się również pokazy piłki ręcznej, koszykówki i bocce.

Kolejne Regionalne Adaptowane Gry Sportowe (CROISA Games) Oceanu Indyjskiego odbędą się w dniach 11-14 października 2018 na Madagaskarze.

Zobacz więcej : Maurytyjska Federacja Sportowa dla Osób Fizycznie Niepełnosprawnych

Przezorny zawsze ubezpieczony

Czy istnieje jakaś legitymacja niepełnosprawnego? Gdzie ładować akumulatory? Kto wie najlepiej czego mi potrzeba? Kogo powiadomić w razie potrzeby?  Tyleż pytań trzeba sobie zadać jeszcze przed wyjazdem…

Warto zabrać podstawowe klucze (do najważniejszych elementów wózka) oraz zapasową dętkę, łatki i pompkę.

Dobrze mieć przy sobie przy sobie dokument stwierdzający niepełnosprawność np. orzeczenie inwalidzkie, legitymacje z ZUS (wszystko przetłumaczone na j. angielski przez tłumacza przysięgłego). Może przydać się karta parkingowa.

Na Mauritiusie nie będzie Ci potrzebna platforma It’s Accessible która sprawdza się wszędzie indziej… jeszcze tutaj nie dotarła.

Wycieczki dla oób niepełnosprawnych z polskim przewodnikiem

Z pewnością wpis ten pozostaje niekompletny pod kątem podanych informacji i…  niepodanych rozwiązań, ale sam fakt podjęcia tematu wyznacza kierunek. Nie ma odwrotu, będą już tylko nowe propozycje i projekty. Przynajmniej ja tak to widzę. Z odrobiną dobrej chęci można pokonać każdą przeszkodę, nie tylko parę schodów. Nic już nie powstrzyma ruchu jaki ruszył w mojej głowie.

Jestem chyba pierwszą osobą, która podejmuje temat turystyki ON na Mauritiusie. Nic to. Jeśli ktoś ma ochotę zrealizować się poprzez całodzienną wycieczkę, jestem gotowa podjąć wyzwanie i przygotować program dostosowany do indywidualnych potrzeb. Pozostaję do dyspozycji. 🙂

Tutaj można pobrać fragmenty rządowego programu o prawach osób niepełnosprawnych na lata 2015-2019 (Prezydent Republiki Mauritiusa z dnia 27 stycznia 2015 r.) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s