na Mautitiusie "la bonne" to jednocześnie sprzątaczka, niania, praczka, kucharka i krawcowa

Czasy kolonialne to przeżytek. Czyżby?

By uniknąć jałowych dyskusji ze starymi, zazwyczaj wracał tuż przed wschodem słońca. Wtedy jeszcze spali. Mógł wślizgnąć się przez okno na tarasie lub otworzyć skrzypiące drzwi i przejść korytarzem, tuż pod nosem rodzicielskiej sypialni. Wybierał zawsze pierwsze rozwiązanie, trzymając, na wszelkij słuczaj, klucze od wejścia w kieszeni. Wlazł przez niedomknięte okno i zdębiał. Ktoś zebrał … Czytaj dalej Czasy kolonialne to przeżytek. Czyżby?